Jako osoba czytająca Sagę i Intruza wybieram drugą opcje jest ciekawsza , bardziej poruszająca , wzruszająca i trzymająca czytelnika w napięciu. Z niecierpliwością czekam na ekranizacje. Choć przyznaje , bohaterów kreowałam na całkiem inne postaci niż aktorzy (chyba jak każdy to nieuniknione ) .Uważam że ta historia nie jest tak schematyczna jak Zmierzch w którym "happy end" był nieunikniony w Intruzie strata jest częścią historii a zakończenie nie jest schematyczne , książka ta skrywa tajemnice , prawdę której szukamy przekładając pospiesznie kolejne strony. Za łoże się, że po premierze odnajdą się rzesze fanów za ufający wersji filmowej która nie oddaje całego napięcia i piękna tej historii. Którą warto przeżyć indywidualnie w zaciszu książki.
Nie możność bliskości ciała ze względu na obcość duszy która tłamsi w podświadomości pierwotną osobowość

Nie wyobrażam sobie uczuć postaci , ale to tylko jeden z ciekawych wątków zachęcam do przeczytania "The Host" a także obejżenia filmu premiera 5 kwiecień
/ Spontan
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz