Dawno nie pisałam czegoś na blogu.
Ten wpis będzie inny będzie mówił o mnie jeśli chcesz mnie poznać przeczytaj.
Te wakacje wprowadziły w moim życiu zmiany byłam w tylu miejscach , tyle zyskałam i straciłam odkryłam w sobie niedoskonałości charakteru i postanowiłam je zmienić dzięki Bogu i rekolekcjom .Czas spędzony w malutkiej wsi w towarzystwie ludzi traktujących Cię jak przyjaciela zmienia każdego.
Odkryłam , że trzeba stawać się lepszym człowiekiem co dzień to proces nie akt.
Jedno zdarzenie było punktem zwrotnym ( byłam wtedy daleko od domu) pocałunek z kolegą, odrzucenie przez niego, przygnębienie .Poszłam więc do kaplicy i rozpłakałam sie poprosiłam Boga bym już nigdy nie była taka jak wcześniej (nie byłam zła tylko oddaliłam się nie ufałam Bogu ) nadeszły rekolekcje dni tak intensywne był w nich płacz radość prawdziwa lojalność refleksja i przyjaźń . Wiedziałam ze wszystko się musi zmienić , miałam tak wielkie ambicje. Początkowo odpuściłam sobie , ale po tygodniu "odpoczynku" próbuje zaufać Panu Bogu . I nie tylko chodzi tu o modlitwę czy chodzenie do kościoła próbuje dostosować się do planu Boga bo wiem ,mam nadzieje , że on jest plan i Bóg .
Dodając, ambicja ta przekłada się na różne aspekty mojego życia m.in. ćwiczenia znów podjęłam się ich mam nadzieje ,że staną one moim nawykiem.
Mam postanowienie nie tknę batonów ani ciasteczek , no słodyczy do końca roku (to co kupne )
Kto jest ze mną jeśli przeczytaliście piszcie :) /Spontaniczna
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz